środa, 4 lutego 2015

Zakochane bezy




 Moje pierwsze bezy... Chrupiące, różowiutkie i zakochane. W zasadzie to nie miałam ich w planach. Przygotowanie ich to był totalny przypadek. Zostały mi białka po przygotowaniu ciasteczek, a w szafce czekał na wypróbowanie barwnik. Najzwyczajniej w świecie nie mogło być inaczej, musiałam je przygotować. I wiecie co? Jeśli zostały Wam jakieś białka, nie wyrzucajcie ich. Po co? Przecież możecie zrobić pyszne bezy ;) No i te serduszka... Będą piękną ozdobą deserów Walentynkowych.



 Potrzebne nam (na 25 sztuk):
- 2 białka
- 6 łyżek cukru pudru
- kilka kropel czerwonego barwnika
- szczypta soli

Przygotowanie:
 Białka ubić z solą dodając porcjami cukier puder i barwnik. Za pomocą szprycy cukierniczej z końcówką gwiazdką wyciskać masę na blachę wyłożoną papierem, nadając bezom kształt serduszek. Wstawić na dolny poziom do piekarnika nagrzanego do 180 st. na 10 minut. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 120 st. i suszyć bezy kolejne 70-80 minut. Należy pamiętać, żeby piekarnik przez cały czas był lekko uchylony - można zaklinować drzwiczki drewnianą łopatką, taka szpara wystarczy. Bezy suszymy na funkcji góra/dół. Gotowe możemy zostawić do ostudzenia w piekarniku, pozostawiając uchylone drzwiczki. Walentynkowe menu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kochani, bardzo się cieszę, że tu jesteście i zostawiacie po sobie ślad. To daje ogromną motywację do pracy nad sobą i starania się jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że spodobało Wam się na moim blogu i że zostaniecie na dłużej, by razem ze mną współtworzyć to miejsce.