piątek, 8 lipca 2016

Francuskie poduszeczki z czekoladą



Nie ma to jak wziąć na siebie milion obowiązków na raz i narzekać, że nie ma się na nic czasu... Wybaczcie, że znów po tak krótkiej bytności na blogu, opuściłam to miejsce na miesiąc. Przyznam szczerze - brakowało mi weny, inwencji twórczej, a przede wszystkim - kogoś dla kogo mogłabym gotować. Michał kolejny raz wyruszył w trasę, a ja... no cóż, postanowiłam pójść po linii najmniejszego oporu. Powtarzałam więc przepisy, które na blogu są już od dawna, eksperymentowanie odkładając na kiedyś. Miałam też dość siedzenia całymi dniami samej w domu, więc znalazłam sobie hobby wymagające wyjścia do ludzi. I tak, od kwietnia bawię się w fotomodeling :) Przygotowuję kilka swoich projektów fotograficznych, pracuję i na gotowanie niewiele już czasu zostaje. Szkoda mi tego czasu, który poświęciłam na prowadzenie go, dlatego z nową energią postanowiłam wygospodarować choć trochę czasu. Przepisów będzie mniej - myślę, że kilka w miesiącu. Każdy smaczny, aromatyczny, przygotowany jak kiedyś, z pasją. A że muszę zadbać o swoją dietę - pojawią się w końcu przepisy na zielone sałatki i zdrowotne koktajle. A dziś, tak na osłodę, mam dla Was przepis na ciasteczka z czekoladowym nadzieniem.

wtorek, 14 czerwca 2016

Tort cytrynowo-śmietanowy z kiwi




Po długiej nieobecności wracam do Was z obiecanym przepisem na nasz rocznicowy tort. Sam przepis jest banalnie prosty,a efekt zadowala nawet wybredne gusta. Muszę przyznać, że robiąc go trochę się śpieszyłam, przez co owoce zamiast bezpośrednio na biszkopcie, wylądowały na warstwie kremu. Trochę zepsuło to estetykę, ale smak pozostał :)

niedziela, 29 maja 2016

Mrożona kawa z bitą śmietaną



 Nie ma to jak mocna, mrożona kawa z słoneczny dzień. Zwłaszcza otulona miękką chmurką bitej śmietany i oprószona kakao. Przygotowanie jej zajmuje jedynie chwilę. Intensywna w smaku, z dużą dawką kofeiny przyda się, gdy potrzebujemy szybko się zresetować. Na leniwe godziny z książką lub babskie domowe spa polecam przygotować większą ilość sporo słabszej kawy. Bitą śmietanę można zastąpić lodami waniliowymi, a kakao - cynamonem.

poniedziałek, 23 maja 2016

Kiełbasa zasmażana z cebulą i ajvarem



Testowanie z Podravką trwa już od paru tygodni, więc postanowiłam w końcu przygotować jakieś danie z udziałem Ajvaru. Oczywiście dodawałam go już do różnych potraw, jednak jedzenie znikało tak szybko, że nie zdążyłam zrobić zdjęć. To tylko dowodzi, jak smaczna pasta trafiła mi się do testowania :) Parę dni temu uparłam się, że tym razem trzeba zrobić jakieś zdjęcia i podzielić się z Wami moją opinią.

 Jeśli chodzi o ajvar łagodny, testowanie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Pasta jest delikatna, smaki cudownie się przenikają. Doskonale nadaje się do wzbogacenia zup i sosów, a łyżeczka czy dwie dodane go mięsa na kotlety mielone sprawia, że gotowe kotleciki są soczyste i pełne smaku.
 Ajvar pikantny to zdecydowanie nasz faworyt. Dodawaliśmy go praktycznie do wszystkiego - na kanapki, do grillowanego mięsa, do krokietów z pieczarkami. Poziom ostrości zdecydowanie zadowolił moje kubki smakowe, to zdecydowanie będzie jeden z moich ulubionych produktów :)

A na dziś mam dla Was przepis na szybki i smaczny obiad z kiełbasą i ajvarem w rolach głównych.\

Potrzebne nam:
- 5 kiełbasek śląskich (lub innych)
- 2 spore cebule
- 3 łyżeczki ajvaru pikantnego
- pół szklanki przegotowanej wody
- przyprawa uniwersalna
- pieprz mielony
- łyżka sosu sojowego
- 3-4 łyżki oleju rzepakowego

Przygotowanie:
Kiełbasę kroimy w talarki i wrzucamy na rozgrzaną patelnię (olej musi być dość mocno rozgrzany). Podsmażamy 3-4 minuty, co jakiś czas mieszając. Obrane cebule kroimy w piórka i dodajemy do kiełbasy. Smażymy, mieszając, aż cebula zmięknie. Następnie dodajemy ajvar, wodę i doprawiamy do smaku. Dusimy na małym ogniu (pod przykryciem) przez około 5-10 minut. Podajemy z pieczywem, grillowanymi warzywami lub sałatką :)

piątek, 6 maja 2016

Lody truskawkowe na jogurcie




 Brakowało mi lata i truskawek, więc postanowiłam wykorzystać to, że robi się coraz cieplej i przygotowałam lody. To chyba najprostszy sposób na przywołanie lata :) Wyszły smaczne, niezwykle orzeźwiające i zdrowe :)