czwartek, 10 września 2015

Makaron z sosem pomidorowo-brokułowym





   W mediach od jakiegoś czasu trwa spór o szkolne sklepiki. W szkołach wprowadzono zakaz sprzedaży niezdrowych przekąsek, co wywołało falę sprzeciwu ze strony rodziców... Tylko dlaczego? Przyjrzałam się dzieciom, których rodzice tak zaciekle walczą o chipsy w szkolnym sklepiku i co? No i to, że na sam widok tych dzieci przypomina się maskotka pewnej bardzo znanej firmy. Kilogramy tłuszczu zwisające z tych dzieci i pucołowate policzki sprawiają, że krew mnie zalewa... Jak można doprowadzić dziecko do takiego stanu? I Wy się dziwicie, że w sklepikach szkolnych wprowadzono ograniczenia? Tak wiem, ograniczenia te są stosowane wobec wszystkich dzieci, ale mają za zadanie uświadomić rodziców, że coś robią źle. Nie mam dzieci, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, w której faszerowałabym dziecko jedzeniem z fast foodów kilka razy w tygodniu...



 Więc może zamiast zbiorowego "bólu dupy" rodzice tych dzieci powinni zwrócić uwagę na jakość posiłków w domu. Mam nawet dla Was zdrową propozycję na sycący obiad dla Waszych dzieci. Makaron z kolorowym warzywnym sosem to doskonały sposób na pyszny, wegetariański obiad. Zadbacie o cenne składniki w diecie Waszego dziecka. I żadnych wymówek, że nie macie czasu na stanie przy garach.

Potrzebne nam (na 2 porcje)
- 200 g makaronu orkiszowego
- 2 duże pomidory
- 1/3 brokuła, w różyczkach
- odrobina soli
- pieprz czarny
- zioła prowansalskie

Przygotowanie:
 Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Skórkę pomidorów nacinamy i zalewamy pomidory wrzątkiem. Następnie zdejmujemy z nich skórkę i kroimy pomidory w małą kostkę. Wrzucamy do rondelka i gotujemy, co jakiś czas mieszając, aż lekko zgęstnieje. Brokuła blanszujemy i ścieramy na tarce. Dodajemy do sosu i całość doprawiamy. Gotujemy jeszcze 2-3 minuty. Gotowym sosem polewamy makaron. Wegetariański obiad V

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kochani, bardzo się cieszę, że tu jesteście i zostawiacie po sobie ślad. To daje ogromną motywację do pracy nad sobą i starania się jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że spodobało Wam się na moim blogu i że zostaniecie na dłużej, by razem ze mną współtworzyć to miejsce.