środa, 10 lutego 2016

Lody wasabi - hit czy kit?



 Dziś będzie o tym, czy Lidl zrobił mi dobrze. A konkretniej - czy azjatyckie lody z Lidla uniosły mnie na wyżyny kulinarnych przyjemności, czy też były niemiłym rozczarowaniem. Jeśli więc chcecie poznać moją opinię na temat "lodowej" oferty tego sklepu, to rozsiądźcie się wygodnie i oddajcie się lekturze :)


 Tydzień azjatycki przyniósł ze sobą 4 smaki lodów: zieloną herbatę, czarny sezam, fasolę azuki oraz wasabi. Jako, że za fasolą za silnie nie przepadam, a mój mężczyzna nie byłby zachwycony czarnym sezamem czy herbatą, to jako pierwsze do wypróbowania wybrałam lody śmietankowe z wasabi. Jeśli część z Was nie wie, co to jest, to już tłumaczę. Otóż piękne, zielone wasabi o dosyć ostrym zapachu to nic innego, jak japoński chrzan. Jest dużo ostrzejszy od dobrze nam znanego, zwyczajnego chrzanu.

 Pewnie część z Was spyta: kto normalny robi lody z chrzanem? A no, Japończycy. Powiem więcej - tworząc taki smak, wiedzieli co robią. Połączenie gęstych, śmietankowych lodów i wasabi o cudownym zielonym kolorze jest tak harmonijne i smaczne, że odtąd lody śmietankowe będą mi się kojarzyły z Azją. Ba! wiem, że będę do tych lodów wracać z utęsknieniem. Ich cena nie odstrasza - za 500 ml zapłacimy 6,99zł, co uważam za przyzwoitą cenę jak na Polskę. Myślę, że kolejne w kolejce będą sezamowe lub herbaciane :)

Reasumując...

Plusy:
+ lody są bardzo puszyste
+ kremowa konsystencja
+ rewelacyjny, intensywny smak
+ piękny zielony kolor
+ oszałamiający zapach
+ zaskakujące
+ cena adekwatna do jakości

Minusy:
- zbyt małe opakowanie :)
- można je kupić zdecydowanie zbyt rzadko
Choć można to uznać za plus - pojawienie się ich w sklepie daje impuls do ruszenia się z domu, chociażby po lody :)

 Jeśli lubicie wasabi, a jeszcze nie spróbowaliście tych lodów, to ja się pytam: Co jeszcze robicie przed komputerem??? Marsz do sklepu! I uwierzcie mi - nie pożałujecie... Azjatyckie lody o smaku wasabi to mój nowy numer jeden. Prawdziwy hit oferty Lidla i to za małe pieniądze :)

2 komentarze:

  1. Polecam czarny sezam, zielona herbata smakuje rzeczywiście jak matcha, ale jest dla mnie trochę za słodka... Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie opakowania tych lodów mogłyby być o połowę mniejsze. Chętnie bym bowiem wszystkich spróbowała ;-D Ostatecznie kupiłam te o smaku zielonej herbaty - jak dla mnie zbyt słodkie i sama się muszę z nimi męczyć, bo mężowi też niezbyt do gustu przypadły.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, bardzo się cieszę, że tu jesteście i zostawiacie po sobie ślad. To daje ogromną motywację do pracy nad sobą i starania się jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że spodobało Wam się na moim blogu i że zostaniecie na dłużej, by razem ze mną współtworzyć to miejsce.